Portal wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Są one wykorzystywane w celu zapewnienia poprawnego działania serwisu. W każdej chwili możesz dokonać zmiany ustawień dot. przechowywania plików cookies w Twojej przeglądarce. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie plików cookies na Twoim komputerze.
x
  • BIP
  • Kontakt
  • polski
  • English
  • niemiecki
Wirtualna wycieczka powstańczym szlakiem
19.11.2018
9 stycznia 1919 roku na konferencji dowódców w Grodzisku zaplanowano kolejną próbę zdobycia Zbąszynia na 11 stycznia. W przedsięwzięciu tym miało wziąć udział kilka kompani, atakując miasto z różnych kierunków:
- kompania opalenicka oraz batalion śremski z kierunku Łomnicy poprzez Strzyżewo i dalej po przekroczeniu rzeki na Zbąszyń od strony północnej.
- kompania jarocińska z Nowego Dworu na mosty kolejowe i dalej w kierunku na zbąszyński dworzec.
- kompania bukowska pod dowództwem Stanisława Szulca wraz z mniejszymi oddziałem z Grodziska rozdzieliwszy się na dwie grupy od południa przechodząc przez miasto Zbąszyń oraz drogą pierwszego ataku przez Nową Wieś od strony Nądni. Do ataku z kierunku Nadni włączyć się miały ponadto kompanie wolsztyńska, wielichowska oraz stęszewska.
Po zajęciu pozycji wyjściowych skoordynowany atak kilku kompani rozpocząć miał się o 6 nad ranem ostrzałem artyleryjskim krochmalni zamienionej przez Niemców na koszary Grenzschutzu. Zbyt złożony plan w wielu elementach nie został jednak zrealizowany. Kompania opalenicka i batalion śremski zawiązały się w walkach o Strzyżewo i nie osiągnęły pozycji wyjściowych do ataku. Kompania jarocińska napotkała na silny opór na wysokości mostów kolejowych i ponosząc spore straty (17 poległych) została zmuszona do wycofania się. Grupa atakująca z kierunku Nądni napotkała po przejściu przez wieś silny ogień z pociągu pancernego oraz samochodów opancerzonych co również zmusiło ją do odwrotu. Ponadto w ataku z tego kierunku ostatecznie nie wzięły udziału kompanie grupy wolsztyńskiej zawiązane walkami o Kopanice. Część kompani bukowskiej podążająca przez miasto Zbąszyń nie natknęła się na opór, dopiero zbliżając się w kierunku dworca na wysokości tartaku (który znajdował się przy budynku młyna na tyłach dzisiejszej biblioteki) silny ogień z karabinów maszynowych i miotaczy min zmusił oddziały do rezygnacji z dalszego ataku. Ostatecznie druga próba zdobycia Zbąszynia zakończyła się niepowodzeniem.

Źródła:
    1. Położenie Polaków pod zaborem pruskim i ich walka o zrzucenie jarzma pruskiego. Powstanie Wielkopolskie na froncie zachodnim w okol. Zbąszynia i Babimostu (nadesłane w ramach konkursu Głosu Wielkopolskiego i ZBOWiD "W 50 rocznicę Powstania Wielkopolskiego") - Połomka Franciszek; Krotoszyn 1968
    2. Zeznanie Antoniego Synoradzkiego z Buku o udziale kompanii bukowskiej w drugim ataku na Zbąszyń /z dnia 28.II.1960/ [w:] Odcinek Zbaszynski Powstania Wielkopolskiego - Czesława Donderska; mps w ZBoWiD, Poznań 1960
    3. Zeznanie Franciszka Juchacza z Buku o patrolu bukowskim w drugim ataku na Zbąszyń /z dnia 28.II.1960 r./ [w:] Odcinek Zbaszynski Powstania Wielkopolskiego - Czesława Donderska;  mps w ZBoWiD, Poznań 1960
    4. Wiadomości z Historji Regionalnej Obwodu Szkolnego Nowotomyskiego - Antoni Taberski; Nowy Tomyśl 1934
    5. Trzeba było pójść... Powiat nowotomyski w powstaniu wielkopolskim 1918-1919. Historia i pamięć - Kościański Z. Wojcieszak B. (red.); Nowy Tomyśl 2010.

Galeria: Młyn-tartak

« powrót
  •  

Hejnał Miasta Zbąszyń

  • Wirtualna wycieczka
  • szklanenegatywy.pl
  • zbaszyn1938.pl
  • rcz-zbaszyn.pl/