Portal wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Są one wykorzystywane w celu zapewnienia poprawnego działania serwisu. W każdej chwili możesz dokonać zmiany ustawień dot. przechowywania plików cookies w Twojej przeglądarce. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie plików cookies na Twoim komputerze.
x
  • BIP
  • Kontakt
  • polski
  • English
  • niemiecki
Wirtualna wycieczka powstańczym szlakiem
19.11.2018
9 stycznia 1919 roku na konferencji dowódców w Grodzisku zaplanowano kolejną próbę zdobycia Zbąszynia na 11 stycznia. W przedsięwzięciu tym miało wziąć udział kilka kompani, atakując miasto z różnych kierunków. Kompania opalenicka (dow. Edmund Klemczak) nacierając z Łomnicy miała opanować Strzyżewo, a następnie uderzyć na dworzec kolejowy w Zbąszyniu i krochmalnie od strony północnej. Jej tropem podążać miał batalion śremski (dow. Stefan Chosłowski) złożony z kompani kórnickiej (dow. Stanisław Celichowski), która po przejściu przez Strzyżewo miała zaatakować Zbąszyń od strony północno-zachodniej oraz kompani śremskiej (dow. Józef Muślewski), która otrzymała zadanie pozostania we wsi Strzyżewo i zabezpieczenia tyłów. Z Nowego Dworu uderzenie w kierunku mostów kolejowych przeprowadzić miała kompania jarocińska (dow. Jan Karolczak), kompania bukowska (dow. Stanisław Szulc) natomiast rozdzieliwszy się na dwie grupy zaatakować miała od południa przechodząc przez miasto Zbąszyń oraz drogą pierwszego ataku od strony Nądni. Ponadto do ataku od strony Nądni dołączyć miały kompanie wolsztyńska (dow. Stanisław Tomiak), wielichowska (dow. Kazimierz Szcześniak) oraz stęszewska (dow. Józef Szyfter). Po zajęciu pozycji wyjściowych skoordynowany atak kilku kompani rozpocząć miał się o godzinie 6 nad ranem, a bezpośrednim sygnałem do niego miał być ostrzał artyleryjski krochmalni (zamienionej przez Niemców na koszary Grenzschutzu) z dwóch dział artylerii powstańczej. Zbyt złożony plan w wielu elementach nie został jednak zrealizowany, kompanie opalenicka i batalion śremski zawiązały się w walkach o Strzyżewo, które silnie obsadzone przez Niemców okazało się nie do przejścia. Kompanie wolsztyńska, wielichowska i stęszewska ostatecznie nie wzięły udziału w ataku. Jedynie kompanie jarocińska, bukowska oraz artyleria właściwie zrealizowały powierzone im zadania, bez wsparcia pozostałych oddziałów ich tród okazak się jednak niewystarczający by zdobyć miasto. Ostrzał artyleryjski doprowadził do pożaru fabryki krochmalu, której później nigdy już nie odbudowano.

Źródła:
    1. Położenie Polaków pod zaborem pruskim i ich walka o zrzucenie jarzma pruskiego. Powstanie Wielkopolskie na froncie zachodnim w okol. Zbąszynia i Babimostu (nadesłane w ramach konkursu Głosu Wielkopolskiego i ZBOWiD "W 50 rocznicę Powstania Wielkopolskiego") - Połomka Franciszek; Krotoszyn 1968
    2. Wspomnienia z 1919/22. Udział Śremu w Powstaniu Wielkopolskim. Księga I. tłumaczono z rękopisu francuskiego - Kęszycki Daniel; Śrem 1932
    3. Wyprawa zbąszyńska: wspomnienia uczestnika - Celichowski Stanisław; Poznan 1935
    4. Trzeba było pójść... Powiat nowotomyski w powstaniu wielkopolskim 1918-1919. Historia i pamięć - Kościański Z. Wojcieszak B. (red.); Nowy Tomyśl 2010.

Galeria: Fabryka mączki ziemniaczanej

« powrót
  •  

Hejnał Miasta Zbąszyń